Główną tezą tego sprytnie zrobionego filmu, z aktorką Marlee Matlin w roli fotografki o rozmarzonych oczach usiłującej połapać się w na pozór bezsensownym wszechświecie, jest to, że my sami stwarzamy sobie swoją rzeczywistość w oparciu o własną świadomość i mechanikę kwantową. Nigdy bym nie przypuszczał, że taki film może zrobić jakąkolwiek kasę, a tymczasem on przyniósł miliony! Jego bohaterowie to naukowcy z kręgów New Age, których pełne pseudonaukowego żargonu wypowiedzi nie są niczym więcej, jak tym, co słynny uczonynoblista z Caltechu Murray GellMann określił kiedyś jako kwantowe brednie. Na przykład Amit Goswami, fizyk z University of Oregon, mówi: Świat materialny, który nas otacza, to tylko potencjalne ruchy świadomości. To ode mnie zależy, czego faktycznie w każdym momencie doświadczam. Heisenberg powiedział, że.Oregon.